Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytaty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 maja 2022

Wiedźmin Sezon Burz

wiedział, że deklarację o bezpieczeństwie portali teleportacyjnych można było umieścić w tej samej przegródce, co twierdzenia: mój piesek nie gryzie, mój synek to dobry chłopiec, ten bigos jest świeży, pieniądze oddam najdalej pojutrze, noc spędziłam u przyjaciółki, na sercu leży mi wyłącznie dobro ojczyzny oraz odpowiesz tylko na kilka pytań i zaraz cię zwolnimy.

Sezon burz, rozdział dziesiąty

niedziela, 7 lutego 2021

Harari udziela 21 lekcji

Czego zatem powinniśmy uczyć? Wielu ekspertów zajmujących się pedagogiką twierdzi, że szkoły powinny przestawić się na uczenie „czterech K”:
krytycznego myślenia,
komunikacji,
kooperacji i 
kreatywności.
Ujmując to szerzej, szkoły powinny kłaść mniejszy nacisk na umiejętności techniczne, a silniej akcentować uniwersalne umiejętności życiowe. Najważniejsza będzie zdolność radzenia sobie ze zmianą, uczenia się nowych rzeczy i zachowywania równowagi psychicznej w nieznanych sytuacjach. Aby nadążać za tempem świata w 2050 roku, trzeba będzie nie tylko tworzyć nowe pomysły i produkty, lecz także, a może przede wszystkim, raz po raz tworzyć na nowo samego siebie.

Yuval Harari, 21 lekcji na XXI wiek, Lekcja 19 "Edukacja"

sobota, 14 marca 2015

Piemat

Piemat to utwór poetycki, którego kolejne wyrazy posiadają liczbę liter równą kolejnym cyfrom rozwinięcia liczby Pi. Poniższy piemat stworzył w 1930 roku poznański profesor Kazimierz Cwojdziński:
    Kuć i orać w dzień zawzięcie, 3,14159
    Bo plonów niema bez trudu!    26535
    Złocisty szczęścia okręcie,   897
    Kołyszesz...                  9
    Kuć! My nie czekajmy cudu.    32384
    Robota to potęga ludu!        6264
Celem piematu jest łatwiejsze zapamiętanie liczby Pi. Tylko na co komu aż taka dokładność?

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Zrób mi jakąś krzywdę

Fragment z interesującego audiobooka nasyconego wiązankami epitetów:
Dopiero teraz zaczynam się rozglądać. Wpatrzone jest w nas jakieś kilkadziesiąt oczu - zbaraniali pracownicy stacji benzynowej, dla których największą atrakcją byli do tej pory podkradający czerstwe kanapki narkomani; rodziny w dużych, bezpiecznych kombi, które zatrzymały się na uzupełnienie braków paliwa oraz poziomu cukru i kofeiny w organizmie; pozbawieni snu od trzech dób tirowcy którzy mają takie samo poczucie halucynacji, jak ja. (...) Hotelowa restauracja. Taka jak wtedy. Brakuje tylko moczących wędlinę w herbacie, obwieszonych złotem emerytek. Chociaż nie. Tu jest bardziej przydrożnie. Frytki z golonką, cola, zapach płynu do mycia naczyń, kupione na bazarze landszafty ze sprejowanej skóry, wahadłowe zegary, które jeszcze tydzień temu leżały na jednym leżaku z ładowarkami do komórek i święcącymi w ciemności Chrystusami.

Jakub Żulczyk, "Zrób mi jakąś krzywdę"

niedziela, 7 grudnia 2014

Kroniki Amberu

Nakrapiany barwnymi światłami rósł przede mną, przypominając niezwykłą galaktykę, pogrążoną w wiecznej nocy, otoczoną bladą aureolą pyłu, z ramionami tysięcy migocących punktów. (...) Znalazłem się zbyt blisko, zagubiony, by dostrzegać jeszcze ogólny układ, ale sploty migotanie, sprzężenie wszystkiego, co widziałem dookoła, budziło wątpliwość, czy trzy wymiary to dość, by wyjaśnić oszałamiającą zmysły złożoność, jaką miałem przed sobą. Od galaktycznej analogii umysł przeskoczył na przeciwny biegun, sugerując nieskończenie wymiarową przestrzeń Hilberta cząstek subatomowych.

Corwin z Amberu przechodzący przez Wzorzec,
Znak Jednorożca - trzecia część Kronik Amberu

poniedziałek, 10 lutego 2014

Oko Jelenia

Taka sytuacja:
A zatem gadam z robotem udającym łasicę, a przechowującym jakoś osobowość kosmicznej baletnicy… Ja sam z kolei od dawna nie żyje, a właściwie to urodzę się dopiero w przyszłości, lecz moja dusza została wszczepiona w ciało zrobione ze zdechłego renifera… O, w mordę. No cóż, bywało gorzej… To znaczy nie bywało, ale sytuacja, choć dziwaczna, dawała się od biedy zaakceptować.
Marius o sobie:
Wybieram drogi, wybieram ścieżki z puli dostępnych. Nie tworzę nic nowego. Pracuje w szkole, zamiast założyć własną firmę. Jadę do Egiptu i nocuje w trzygwiazdkowych hotelach, zamiast z maczeta w ręce przedzierać się przez amazońskie dżungle w poszukiwaniu ruin, których przede mną nie widziało oko białego człowieka. Wsiadam na pokład jachtu jako pasażer, zamiast stanąć za kołem sterowym i popłynąć gdzie oczy poniosą… Brakuje mi wyobraźni i odwagi. Tego mnie nie nauczono. Mam prawie trzy krzyżyki na karku i nie zdziałałem nic.

Oko Jelenia na Wikipedii

niedziela, 30 grudnia 2012

Elektrybałt

Elektrybałt Trurla to maszyna do tworzenia poezji. O to co mu wyszło:
Apentuła niewdziosek, te bedy gruwasne
W koc turmiela weprzachnie, kostra bajte spoczy,
Oproszedły znimeci, wyswirle uwzroczy,
A korsliwe porsacze dogremnie wyczkasnie!

Trzy, samołóż wywiorstne, grezacz teci wzdyżmy,
Apelajda sekliwa borowajke kuci.
Greni małopolesny te przezławskie tryżmy,
Aż bamba sie odmurczy i goła powróci.
Stanisław Lem, Cyberiada

środa, 7 listopada 2012

Brzydka żyrafa

Drakkainen runął na ziemię. (...)Podciągnął się na linie, ile się dało, po czym popuścił ją, usiłując przekręcić się nogami do przodu. Szarpnięcie postawiło go na nogi, ale za chwilę runął ponownie. (...)
– Zły koń! Bardzo zły, niepozytywny koń! Niedobry koń! – krzyknął Drakkainen, wypluwając trawę.
– Znaczy właściwie nie koń, tylko ten, renifer jakiś... Czy daniel... Cholera cię wie.
Zły jeleń! Bardzo niedobre zwierzę wierzchowe nieznanego gatunku! Złe okapi!
Brzydka żyrafa!

Jarosław Grzędowicz, Pan Lodowego Ogrodu, Tom I, Rozdział 3

niedziela, 1 kwietnia 2012

gombrowicz

Im mądrzej, tym głupiej.


Published with Blogger-droid v2.0.4

czwartek, 1 marca 2012

Cel

"Im bliżej celu, tym bardziej odległy się on wydaje".

Frank Herbert, Ród Harkonnenów

piątek, 23 grudnia 2011

Zrozumienie

Zrozumieć cokolwiek to tyle, co się do tego przyzwyczaić.
ks. prof. M. Heller

środa, 23 listopada 2011

Lem na dziś

Jest do pomyślenia wojna taka, która jako „Infomachia” udaje, że żadną „Infomachią” nie jest. W dziedzinie łatwiej podległej naoczności — w meteorologii — odpowiadałoby takiej wojnie, co bezwolnie udaje — sterowanie klimatem nad terytoriami przeciwników, którzy by nie tylko nie umieli klimatem powodować, ale którzy by nawet nie wiedzieli, że coś takiego jest w ogóle możliwe.

(...) wprawdzie informatyczna rozrywka i ekonomiczne pobocza rozwoju dzisiaj królują w reklamie, łatwo pojąć, że czynniki militarne nie zajmują się podobnym rozgłaszaniem, na wsze strony, swojej narastającej mocy, czyli przyboru informatycznego.

Stanisław Lem, "Bomba megabitowa"

wtorek, 8 marca 2011

Kolejny Zajdel przesłuchany

"Zarazy na was nie ma antychrysty wilkołaki żeby was piorun jasny spopielił i święta ziemia pochłonęła przybłędy próżniowe przejść człowiekowi spokojnemu nie dają purchle parszywe no i co narobiłeś ty łbie kapuściany ty purchawko spulchła żebyś ty jutra nic doczekał za moją krzywdą poczwaro kosmiczna niech cię Pan Bóg skarżą łobuzie tyłem się nachodziła od samiusieńkiego rana, łojezu ledwie nogami powłóczą i wszystko na nic wszystko zmarnuje ten diabli pomiot!"

Tak babcia opieprza obcych, którzy połasili się na jej grzybki. Brzmi absurdalnie, ale "Wyjście z cienia" jest całkiem niezłe.

wtorek, 1 lutego 2011

[Tako rzecze Lem] Tak będzie

"Nieliczni ludzie, którzy jeszcze nie ulegną rozkojarzeniowemu splątaniu, będą mogli naraz oglądać po trzydzieści różnych programów telewizyjnych, najlepiej siedząc na krześle obrotowym i mając powieki plastrami przyklejone do czoła, ponieważ wszystko, co będą owe tapety nadawały, będziemy zobowiązani koniecznie obejrzeć. Mniejsza o przyszłowieczne prototypy samochodów, przypominające przejechany baleron z polimerycznego plastiku, o wyłupiastych chorobliwie oczach i aerodynamicznym ogonie."

Wizja przyszłości wg Stanisława Lema, "Okamgnienie"

piątek, 18 września 2009

Generatio

generatio praeterit et generatio advenit terra vero in aeternum stat

Ecclesiastes, 1:4

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Cztery

Na czterech węgłach wspiera się ten dom, w którym, patetycznie mówiąc, duch ludzki mieszka. A te cztery są:
Rozum
Bóg
Miłość
Śmierć.

Sklepieniem zaś domu jest Czas, rzeczywistość najpospolitsza w świecie i najbardziej tajemnicza. Od urodzenia czas wydaje się nam realnością najzwyklejszą i najbardziej oswojoną. (Coś było i być przestało. Coś było takie, a jest inne. Coś się stało wczoraj albo przed minutą i już nigdy, nigdy nie może wrócić). Jest zatem czas rzeczywistością najzwyklejszą, ale też najbardziej przerażającą. Cztery byty wspomniane są sposobami naszymi uporania się z tym przerażeniem.

Rozum ma nam służyć do tego, by wykrywać prawdy wieczne, oporne na czas. Bóg albo absolut jest tym bytem, który nie zna przeszłości ani przyszłości, lecz wszystko zawiera w swoim “wiecznym teraz”. Miłość, w intensywnym przeżyciu, także wyzbywa się przeszłości i przyszłości, jest teraźniejszością skoncentrowaną i wyłączoną. Śmierć jest końcem tej czasowości, w której byliśmy zanurzeni w życiu naszym, i być może, jak się domyślamy, wejściem w inną czasowość, o której nic nie wiemy (prawie nic). Wszystkie zatem wsporniki naszej myśli są narzędziami, za pomocą których uwalniamy się od przerażającej rzeczywistości czasu, wszystkie zdają się temu służyć, by czas prawdziwie oswoić.

Leszek Kołakowski

środa, 24 grudnia 2008

A grzeczny był


He who blinds to himself a joy
Does the winged life destroy
But he who kisses the joy as it flies
Lives in eternity's sun rise
William Blake zamiast życzeń

wtorek, 2 grudnia 2008

Generatio praeterit


Quid habet amplius homo de universo labore suo quod laborat sub sole
generatio praeterit et generatio advenit terra vero in aeternum stat

niedziela, 30 listopada 2008

Komputer - mózg

Komputer ma nad mózgiem tę przewagę, że się go używa.
Gabriel Laub

Grafika: MTG

wtorek, 4 listopada 2008

No 40 and 4


A życie jego - trud trudów,
tytuł jego - lud ludów;
Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,
A imię jego czterdzieści i cztery