środa, 31 grudnia 2008
Dokąd zmierzamy
Kolejny Nowy Rok pośrodku niczego. Obezwładnieni błahą paplaniną o nadchodzącym niczym żądny zemsty konkwistador Kryzysie oczekujemy na nadchodzące wydarzenia. Z lękiem? Z niepokojem? Z trwogą?
Czy damy sobie wmówić Globalnej Grupie Trzymającej Władzę, że jest źle i ma być źle, bo tak ma być. Bo grupa leśnych dziadków na stanowiskach podjęła decyzje o rażących, choć przewidywalnych konsekwencjach, które zmusiły ich do spędzenia przyspieszonych emerytur na Hawajach.
Ciekawe...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz